Archiwum

Powrót do listy aktualności

III miejsce pińczowskich biegaczy 21.05.2009

Mieczysław Pikulski, Jarosław Buczak i Mieczysław Napora wybiegali III miejsce w IV Drużynowych Mistrzostwach Województwa Świętokrzyskiego w Biegu Maratońskim "Przez Piekło do Nieba". W cross maratonie, który odbywał się pod patronatem Marszałka Województwa Świętokrzyskiego wzięło udział ponad 180 zawodników z całej Polski.

"Trasa cross maratonu wyznaczona była jako pętla Sielpia – Piekło – Niebo – Sielpia, którą pokonywaliśmy trzykrotnie. Była to niezwykle malownicza trasa, poprowadzona drogami głównymi i leśnymi, prawie całkowicie zalesiona. Łączny dystans wyniósł 42 km 195 m, czyli klasyczny maraton." - relacjonuje Mieczysław Pikulski. Dla pińczowskich biegaczy był to drugi start w maratonie "Przez Piekło do Nieba", tym razem przypieczętowany wysokim miejscem w klasyfikacji.

Jak jednogłośnie podkreślają biegacze nie wynik się liczy, lecz sam udział i sprawdzenie swoich możliwości biegowych. "W tym roku startowaliśmy już w kilku półmaratonach, m.in. w Żywcu, Dąbrowie Górniczej, Katowicach, Mysłowicach, Zabierzowie, Czestochowie i Kielcach." - wymienia pan Jarosław Buczak - "W najbliższą niedzielę weźmiemy udział  w Biegu Papieskim na 14 km, a za dwa tygodnie (30 V) w Memoriale im red. Czesława Kalety w Bukowej. W planach na ten sezon mamy również osiągnięcie tzw "złotej 50", na które składa się cykl biegów rozgrywanych w Beskidach. Trzy z nich to biegi górskie, dwa - półmaraton Żywiecki i bieg Dudka to biegi uliczne." - dodaje pan Jarosław.

W sierpniu pińczowscy biegacze, razem z młodzieżą szkolną, będą także reprezentować miasto Pińczów w węgierskim Minimaratonie, który odbywa się cyklicznie w mieście partnerskim Tata (Węgry). Plany biegaczy nie ograniczają się tylko do udziału w poszczególnych biegach. "Chcielibyśmy, aby Pińczów też miał swój bieg. Jeśli nie pełny, to chociaż półmaraton. Jest to świetna okazja do promocji regionu oraz możliwości aktywnego wypoczynku na Ponidziu." - podsumowuje pan Mieczysław Pikulski.

Gratulujemy